Kupujemy motocykl trialowy.

Witajcie, to znowu ja. Zgodnie z obietnicą będę dzielił się z wami moim doświadczeniem oraz przeżyciami.

 

W tym artykule chcę wam przybliżyć jak mądrze i bezpiecznie zacząć przygodę z trialem.Pierwszy etap to zakup motocykla trialowego, nowego lub używanego. Jeśli chodzi o motocykl nowy - warto jechać do różnych importerów w Polsce i zobaczyć maszynę „na żywo” oraz przejechać się na różnych motocyklach. Kupujemy motocykle bardzo często oczami i oczywiście to jest dobre, ponieważ motocykl, na którym będziemy jeździć przez najbliższy rok, dwa lub dłużej przede wszystkim musi się nam podobać. Druga kwestia to  dopiero gdy przejedziemy się kilkoma maszynami będziemy w stanie wybrać tę, która najbardziej nam leży pod względem kątów ramy, charakterystyki silnika. Hamulce i zawieszenie - wszystkie te maszyny mają już bardzo zbliżone do siebie.

Jeśli chodzi o motocykl używany to niestety temat morze. Jest tych motocykli coraz więcej, od kwoty 5 tyś. PLN do 25 tyś. PLN. Moim zdaniem nie warto celować w maszyny starsze niż 2010 rok, jeśli oczywiście myślimy o jakimkolwiek trenowaniu i podnoszeniu swoich umiejętności. Przy zakupie używanej trialówki sprawdzamy przede wszystkim stan ramy -  czy nie ma pęknięć, stan zawieszenia - czy jeszcze coś tłumi, czy lagi z przodu są proste, łożyska w tylnym zawieszeniu, stan sprzęgła, skrzyni biegów oraz czy tłok jest jeszcze ok. Należy również poprosić właściciela o ściągnięcie osłony silnika i sprawdzamy czy kartery nie są przypadkiem spawane. Lepiej, aby motocykl był w miarę sprawny technicznie niż odpicowany wizualnie do sprzedania. Niezależnie czy kupimy maszynę z 2017 czy 2010 roku nigdy nie mamy pewności czy coś zaraz się nie zepsuje, jednak ceny nowych części nie są zbyt wysokie. Ogólne utrzymanie motocykla trialowego jest stosunkowo bardzo tanie w porównaniu do moto enduro czy mx.

Jeśli nie chcecie kupować motocykla, ponieważ nie jesteście pewni czy aby na pewno się wam to spodoba, możecie zapisać się na szkolenie wraz z wypożyczeniem motocykla, np. do Gabriel Marcinów Trial School . Po takim szkoleniu będziecie znać podstawy techniki trialowej oraz sprawdzicie czy to się wam podoba.

Gdy już kupicie motocykl nie oszczędzajcie na stroju. Podstawa to dobry lekki kask - tylko trialowy, inny się do tego nie nadaje, porządne buty - najlepiej nowe, również trialowe (w butach enduro lub mx nie będziemy w stanie wyczuć dobrze motocykla), oczywiście rękawiczki - im cieńsze tym lepsze - chodzi o dobre czucie kierownicy i jak najlepsze trzymanie, a nie o komfort. Jeśli chcecie wygody to zostajemy na kanapie i pijemy piwko.

Jeśli już macie motocykl i odpowiedni strój koniecznie zapiszcie się na szkolenie z podstaw techniki, trzeba się tego nauczyć. Instruktor pokaże wam co i jak robić oraz co później ćwiczyć w domu, bez tego jazda na trialu nie przynosi takiej satysfakcji oraz oczywiście efektów.

Technika trialowa pomoże wam później przy jeździe na każdym innym motocyklu.Trial to świetna siłownia oraz trening ogólnorozwojowy na motocyklu.Zaczynajcie więc swoją przygodę z trialem mądrze i rozważnie, a Trial Polska pomoże jak tylko może żebyście wiedzieli wszystko na temat triala.

 

Pamiętajcie - trenujcie i podnoście poprzeczkę krok po kroku. Najważniejsze to dobry fundament czyli podstawy - poprawna pozycja, poprawne pokonywanie zakrętów, podjazdów i zjazdów, umiejętne podnoszenie przedniego koła, poprawne operowanie sprzęgłem i hamulcami na różnych nawierzchniach, wyczucie gazu i koordynacja pracy ciałem na motocyklu oraz współpraca z zawieszeniem podczas pokonywania przeszkód. Tego wszystkiego poprawnie nauczycie się na szkoleniu.Pozdrawiam wszystkich czytelników i zachęcam do zabawy z trialem.

 

 

Gabryś Marcinów

 

19 lipca 2018